Trudno podać konkretną a nawet przybliżoną liczbę, po prostu brak danych dotyczących rozmiarów tego zjawiska w Polsce. GUS nie uwzględnia bowiem w swoich badaniach statystycznych kategorii osób bezdzietnych tj. osób, które nie są rodzicami biologicznymi. Zatem, na podstawie informacji uzyskiwanych w badaniach statystycznych naszego społeczeństwa ( spisy powszechne, roczniki demograficzne, badania dedykowane) można tylko szacunkowo określić liczbę osób bezdzietnych. Podobnie jest z badaniami prowadzonymi przez jednostki naukowe oraz instytucje badania opinii społecznej. Sprawa na pozór wydaje się prosta. Tak jak mawiał mój profesor: zamiast dywagować i gubić się w domysłach nad przyczynami postępowania danej osoby należy ją po prostu o to spytać. Być może w następnym spisie powszechnym zostanie uwzględniona kategoria osób bezdzietnych, kobiet i mężczyzn.
Tymczasem, mimo dość bogatej literatury i badań socjologicznych nadal trudno znaleźć konkretne dane dotyczące liczby osób, które nigdy nie były i co więcej nie będą rodzicami biologicznymi. Jest to bowiem tak jak kazde zjawisko społeczne proces dynamiczny, zmienny w czasie zarówno w wymiarze społecznym jak i życia jednostki. Z dużą pewnością można “policzyć” bezdzietne kobiety po 50. roku życia, trudniej kobiety bezdzietne młodsze, które nigdy matkami nie będą, głównie ze względów zdrowotnych lub uwarunkowań psychologiczno-sytuacyjnych (tzw.bezdzietność wymuszona). Są dostępne dane demograficzne, opisujące zjawisko bezdzietności lecz niewiele mówiące o osobach bezdzietnych. Przy dokonywaniu szacunków posługiwano się wskaźnikami, które tylko przybliżają do udzielenia konkretnej odpowiedzi na pytanie : ile jest nas bezdzietnych. W badaniach próbowano wnioskować na podstawie pewnych faktów statystycznych, które mogą korelować ze zjawiskiem bezdzietności.
Na przykład:
– liczby gospodarstw domowych ( NSP 2011 r.)
– jednoosobowych (24,0%) lub dwuosobowych (25,7%). Podobnie z liczbą rodzin bez dzieci do 24 r. życia na utrzymaniu. Niestety brak było danych czy dzieci już opuściły dom czy jeszcze się nie narodziły.
– liczby małżeństw i związków nieformalnych bez dzieci. W 2011r. było ich ok. 25,9% – brak danych czy były to związki „jeszcze bez dzieci”, czy ”już bez dzieci”.
– rozwodów bez dzieci – w 2017r. na ogólną liczbę 62 843 rozwodów , aż 42,4% małżeństw nie posiadało dzieci z tego związku.
– wieku matek – dane z 2017 r. wskazują na późne macierzyństwo np. matki w wieku 40-44 l. urodziły 10 642. dzieci ( ponad 2,6% z ogólnej liczby 401 982 urodzeń), w przedziale 45 l. i powyżej- 405. dzieci (0.1%). W 2018r. kobiety w wieku 45. lat i powyżej urodziły 483. dzieci, co stanowiło ok. 0,124% z 388 178 ogólnej liczby urodzeń żywych. Jednakże, brak danych czy to były narodziny pierwszego dziecka (co oznaczałoby, że kobiety do momentu jego urodzenia były bezdzietne) czy kolejnego.
Według spisu z 2011r. w punkcie: Fakt rodzenia dzieci/dziecka przez kobiety w wieku 16-49 lat podano, że wśród 1277,2 tys. kobiet w wieku 35-39 było 12% bezdzietnych ( ok.150,2 tys. osób), wśród kobiet w wieku 40-44 l. – ok. 8% ( 94,7 tys.), a wśród 1163,8 tys. kobiet w wieku 45-49 było ok.7,3% (ok.84,9 tys.). Są to przybliżone dane ponieważ wiele badanych kobiet ( od 10,5% do 17,3 %) odmawiało udzielenia odpowiedzi. Innym źródłem wiedzy o osobach bezdzietnych są badania dotyczące planów prokreacyjnych kobiet. Niestety, tak jak wszystkie deklaracje dotyczące planów życiowych powinny być traktowane z obniżonym prawdopodobieństwem ich realizacji.
Wg. spisu z 2011 r. było 8596,8 tys.kobiet w przedziale wieku 16-49 lat. Spośród 1747,9 tys. kobiet bezdzietnych ale planujących urodzenie było 69,9% (1221,6 tys.). Planowały urodzenie nawet kobiety w wieku 40-44 lat- 0,5 % (tj. 6,1 tys. osób, prawdopodobnie były to dla tych kobiet kolejne dzieci), a także w wieku 45-49 lat- 0,1%(tj. ponad 1,2 tys.osób). Nie planowało urodzeń 2964,6 tys. kobiet, w tym kobiety które nie rodziły stanowiły 9,2% (272,1 tys.). Z tego w grupie wiekowej 16- 24 lat- nie planowało urodzenia 27,7%, co jest oczywiste, bo „jeszcze nie czas”(koncentracja na innych sprawach życiowych). W przedziale wieku 25-34 r.ż. zmniejsza się do 20,5% (55,8 tys.) liczba kobiet bezdzietnych nieplanujących urodzenia . W przedziale 35-39 lat nie planowało urodzenia dziecka 11,9% bezdzietnych kobiet (32,4 tys.), a w wieku 40-49 – 39,9% co stanowi liczbę ok. 110,0 tys. kobiet, które prawdopodobnie nigdy nie zostaną matkami. W badaniu zastanawia duży odsetek osób niezdecydowanych odnośnie własnych planów prokreacyjnych (ponad 27%) oraz ponad 17% odmów udzielenia odpowiedzi (drażliwy, bardzo osobisty temat !).
Z badań CBOS z 2017 r. nad planami prokreacyjnymi kobiet w wieku 18-45 lat wynika, że 22% bezdzietnych kobiet nie planuje potomstwa ( w badaniach z 2013 r. 13%), a w przedziale wieku 31-45 aż 46% ( w badaniach z 2013 r. w wieku 29-45 – 33%). Najwięcej kobiet bezdzietnych i nie planujących dzieci(46%), stanowią osoby niebędące w związku i niepracujące zarobkowo.
To krótkie przedstawienie danych wskazuje na trudność w ustaleniu liczby osób bezdzietnych w Polsce. Badania co zrozumiałe, koncentrują się na kobietach i ich dzietności bo jest to podstawą do ustalania różnych wskaźników demograficznych np.współczynnika dzietności ( liczba urodzonych dzieci na 100 kobiet w wieku 16-49 lat; przykładowo w 1983r.- wynosił 2,416, w 2018- 1,435, pożądany- 2,15 , czyli aby istniała zastępowalność pokoleń każda kobieta w tym przedziale wiekowym powinna urodzić co najmniej 2. dzieci). Niestety brak jest danych dotyczących liczby bezdzietnych mężczyzn, co w sytuacji stałego wzrostu kategorii gospodarstw „singielskich ”, małżeństw i związków nieformalnych bez dzieci, oraz coraz większej liczby „maminsynków”, staje się problemem społecznym, podobnie jak „ wstrzemięźliwe” postawy prokreacyjne kobiet. W szacowaniu rozmiarów bezdzietności należy uwzględnić osoby wybierające świadomie tzw. bezdzietność dobrowolną, jako swój program życiowy. Nie można pomijać osób duchownych czyli „bezdzietnych z powołania”( przede wszystkim katolickich). Jak podaje Instytut Statystyki K.K. SAC w 2018 r. było ok.25 tys. księży i 2,2 tys. przygotowujących się do święceń. W męskich zakonach było 11,4 tys. w tym 9,0 tys. mających święcenia kapłańskie. W żeńskich zakonach było 17,6 tys.sióstr. Liczbę tę należy powiększyć o żyjących w celibacie członków zakonów męskich i żeńskich niektórych innych wyznań chrześcijańskich i stowarzyszeń życia apostolskiego. Powyższe informacje wskazują na trudności w badaniu zjawiska bezdzietności, które ze względu na swoje rozmiary staje się powoli problemem demograficznym.

